Z wieloletnich obserwacji wynika, że zazwyczaj w okresie od pierwszej dekady czerwca do końca tegoż miesiąca cebula przechodzi z fazy budowy liści do fazy tworzenia zgrubienia cebulowego. W porównaniu z ubiegłymi latami obecny sezon cechuje jednak opóźnienie. Nieprzewidywalna, mokra i chłodna pogoda wpłynęła nie tylko na opóźnienie siewów cebuli ale i ujemnie na jej wzrost w początkowych fazach wegetacji. Stan cebuli w Polsce jest silnie zróżnicowany, a generalna ocena plantacji nie napawa szczególnym optymizmem.

Zróżnicowanie ze względu na region uprawy

Sytuacja w kraju jest zróżnicowana do tego stopnia, że w regionach, gdzie cebule na tle Polski dominowały we wzroście w minionych latach w tym roku nie wyglądały lepiej, a nawet widoczne były i są pewne opóźnienia wobec tych miejsc, gdzie zazwyczaj bywało gorzej. Generalnie, powiedzieć można że najkorzystniejsze warunki do wczesnych siewów wystąpiły na Kujawach, Dolnym Śląsku, w województwie świętokrzyskim i Małopolsce i na Lubelszczyźnie. W miarę nieźle, jak na ten sezon, było jeszcze w Wielkopolsce i w województwie lubuskim. Skrajnie niekorzystne warunki panowały zaś na Mazowszu i w województwie łódzkim a także w niektórych północnych częściach kraju. To sprawia, że na obecna chwilę najbardziej zaawansowane we wzroście są cebule w województwie kujawsko-pomorskim. Dość dobrze wypadają pod tym względem kwatery w Świętokrzyskiem, Małopolsce czy na Lubelszczyźnie. – informuje Władysław Tokarczyk z firmy Syngenta Polska. Przyznaje, że to obraz ogólny. W tych częściach kraju, gdzie ogólnie jest kiepsko, są bowiem plantacje w relatywnie dobrej kondycji. Jednak ogólnie, na tle poprzednich lat, w obecnym sezonie plantatorzy nie mają powodów do szczególnego optymizmu.

Mazowsze 23-24 tydz.

Cebula LUBUSKIE 24 tydz.

Cebula w Małopolsce

Cebula Świętokrzyskie

Cebula Podkarpacie

Cebula Żuławy Wiślane

Kiepska pogoda nie sprzyjała uprawie cebuli

Warunki pogodowe panujące w naszym kraju nie sprzyjały harmonijnemu wzrostowi cebuli. Sprawiły one, że widoczne są opóźnienia we wzroście roślin. Mogą one wynosić ok. 10-14 dni. Opóźnienia te, a także zdarzające się dość często problemy z wyrównaniem sprawiły, że decyzje agrotechniczne, zwłaszcza te dotyczące ochrony herbicydowej,  które musieli podejmować plantatorzy były  bardzo trudne. Najpierw występowały problemy w okresie wschodu, kiedy dochodziło do utraty obsady spowodowanej zalewaniem, zbyt dużym zagęszczeniem gleby czy pogorszeniem warunków powietrzno-wodnych w podłożu. W efekcie wystąpiły choroby zgorzelowe, połączone niekiedy z wtórnym atakiem śmietki cebulanki. Porównując ogólny stan rozwoju plantacji obecnie z tym z poprzednich lat o tej samej porze należy jednoznacznie podkreślić mniejszą ilość liści. Wszystko wskazuje na to, że obniżone będzie więc plonowanie. Relacja długości dnia i zaawansowania rozwoju roślin jest niekorzystna i należy liczyć się z mniejszymi zbiorami, które nie  będą odzwierciedlały potencjału plonotwórczego poszczególnych odmian. Tylko w tych dość nielicznych gospodarstwach, gdzie agrotechnika stoi na najwyższym poziomie, w bezwzględnej ocenie stan plantacji jest bardzo dobry. – informuje Władysław Tokarczyk.

Późne stasowanie herbicydów miało wpływ na osłabienie roślin – widoczne poskręcane liście

Wyzwania w zwalczaniu chwastów, presja szkodników i chorób grzybowych

Choć obecny rok jak dotąd nie był pomyślny dla rozwoju cebuli, to jednak nieźle rosły chwasty. W gronie tych najbardziej uciążliwych wymienić należy zwłaszcza łobodę i szarłat. Dokuczliwa, nawet jeśli nieco mniej, była jednak obecność zdecydowanie szerszej gamy niepożądanych gatunków. Wyzwaniem był odpowiedni dobór herbicydów selektywnych powschodowych, by skutecznie pozbyć się zachwaszczenia. Z tego względu plantatorzy często kontaktowali się ze specjalistami Onion Leader, by właściwie dobrać mieszanki herbicydów i uwolnić plantacje od chwastów – mówi Władysław Tokarczyk i wymienia te preparaty, które w obecnym sezonie odznaczyły się dobrą skutecznością. Wedle przekazanych przez niego informacji na wielu plantacjach cebuli często zachodziła potrzeba wykorzystania pirydatu, a więc preparatu Lentagran 45 WP. Skutecznością odznaczały się też takie preparaty jak Boxer 800 EC, Goal 480 SC czy Lontrel 300 SL. Ze względu na opóźnienia w rozwoju roślin wciąż jeszcze przeprowadza się zabiegi doczyszczające cebulę, a także eliminuje się chwasty mechanicznie, choć o tej porze w poprzednich latach działania te były już zakończone.

Dobrze dobrane herbicydy dawały dobre efekty

Pomimo opóźnień w wegetacji presja wciornastków, mączniaka rzekomego i Stemphylium pojawiła się w zwykłym dla siebie czasie. Plantacje, czemu sprzyja pogoda, wchodzą obecnie w etap na którym wymienione zagrożenia stają się realnym problemem. Stwarza to konieczność ich cyklicznych lustracji i podejmowania odpowiednich działań w celu zniwelowania ewentualnych strat.

Pierwsze objawy Stemphylium i mączniaka na plantacjach

Obfite deszcze a modyfikacje programów nawożeniowych

Na tych plantacjach, które nawiedziły obfite deszcze plantatorzy decydowali się na zwiększenie nawożenia azotem. Dodatkowa dawka wynosiła w takich przypadkach około 20%. Wielokroć był to krok uzasadniony. Burzowe ulewy wypłukiwały bowiem azot z profilu glebowego.

Reasumując, stan plantacji cebuli jest zróżnicowany. Prym w skali kraju wiodą kwatery w województwie kujawsko-pomorskim. Nie najgorzej jest w kilku innych regionach, takich jak województwo świętokrzyskie, Małopolska i Wielkopolska czy Lubelszczyzna, Dolny Śląsk. Generalnie jednak nie należy spodziewać się tak wysokich zbiorów jak w latach minionych. Opóźnienia na tym etapie wydają się nie do nadrobienia przez rośliny. Jesienne zbiory nie będą zatem zbyt obfite.